• Wpisów: 1312
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:12
  • Licznik odwiedzin: 404 893 / 3158 dni
 
shopping
 
Jagulka: *Nie ogarniam życia. Zaczynanie związku akurat na ostatnim roku studiów (licencjackich) nie jest dobrym pomysłem :p Jak mam pisać licencjat? Jak skupić się na studiach? No nie idzie! :p

*Z licencjatem jestem daleko w tyle. W zeszłym tygodniu promotorka uświadomiła mi, że niestety, ale czeka mnie wrzesień, bo nie ma mowy, żebym uporała się z pracą do końca maja. Nie mam kompletnie weny, dodatkowo dochodzę do wniosku, że mój temat jest beznadziejny.

Cały ten semestr jest beznadziejny. Zawsze wszystko robię na ostatnią chwilę i tym razem się doigrałam. Luty i marzec miałam mega stresujące, mnóstwo biegania, załatwiania spraw, żeby jakimś cudem wyrobić się z punktami ECTS i zaliczyć ten rok. ECTSy to zło wcielone! Przez to wszystko zamiast mieć luźniejszy, spokojniejszy semestr i więcej czasu na pisanie licencjatu, musiałam dołożyć sobie sporo fakultetów a tym samym sporo dodatkowych zaliczeń... Mądry Polak po szkodzie? Znając siebie, nie sądzę...

*Rzuciłam pracę. Nie wyrabiałam już psychicznie i fizycznie, brakowało mi wolnego czasu i miałam już dość, że kiedy większość cieszy się piątkowym rozpoczęciem weekendu, ja harowałam do 21 i nikt tego nie doceniał. Na razie zamierzam cieszyć się wolnością i być może ostatnimi prawdziwymi wakacjami (ale dopiero, kiedy napiszę licencjat...), a pracy będę szukać po obronie, już w zawodzie :) Optymistycznie wierzę, że znajdzie się jakaś biblioteka, która nie tylko będzie miała wolny wakat, ale również której nie będzie przeszkadzała moja głuchota ;)

*Moja przyjaciółka niedługo rodzi, więc będę miała jeszcze mniej wolnego czasu. OMG! Ale ten czas leci! Niech ktoś zatrzyma zegar!


To tak gdyby ktoś był ciekawy, co u mnie ;)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    byleby sie obronić, niewazne kiedy. Korzystaj i ciesz sie szczesciem w związku poki jest ta magia bo potem bedziesz zalowac ze tego nie wykorzystalas a to najlepsze wspomnienia. Trzymam kciuki!
     
  •  
     
    Fajnie, że napisałaś co tam u Ciebie :*
    Dasz radę z licencjatem, prędzej czy później, ale będzie dobrze :*
    Może i ja w końcu znajdę takiego przeszkadzacza? :P
    Ehh, ja też robię wszystko na ostatnią chwilę... Nawet wychodzę na autobus i zawsze kończy się to biegiem, haha.
    Ty rzuciłaś, a ja muszę znaleźć pracę :x
    Powodzenia Kochana :*  Czekam na kolejny taki wpis ♥
     
  •  
     
    Na pewno wszystko ogarniesz. Teraz bez pracy będziesz też miała trochę więcej czasu na naukę, czy chociażby na regenerację sił :)
    A czas leci, oj leci, sama jestem przerażona tym, jak szybko mi dni mijają :p
     
  •  
     
    Pomyśl tak im szybciej skończysz tym wiecej spędzisz czasu z ukochanym :)
     
  •  
     
    @ksantypa: Chcę, jak najbardziej :) Ale po licencjacie chciałabym juz pracować w bibliotece na 1/2 etatu :) Zobaczymy, czy mi czas pozwoli :)
     
  •  
     
    Dużo się u Ciebie dzieje, ale to dobrze... ;) Na pewno nie można powiedzieć, że życie Ci ucieka między palcami ;) Kiedyś będziesz z łezką w oku wspominać ten czas. I nie martw się. Ze wszystkim dasz radę ;) Trzymam kciuki!
     
  •  
     
    to powodzenia :) nie chcesz robić mgr?
     
  •  
     
    @blog.carolicious: Dziękuję :)
     
  •  
     
    @asiulelek: Oj tak, tych zapychaczy i u mnie jest masa, ale i tak kocham swoje studia :)
    Wiadomo, jak nie ja, to kto? :D A brak czasu spowodowany związkiem to najlepszy sposób na brak czasu jaki mógł mnie spotkać :)
     
  •  
     
    Sporooo tego ale dasz rade :) nie wazne, czy w maju, czy z malym poslizgiem, wazne, zeby obronic :) powodzonka !!
     
  •  
     
    O matko! no to "grubo"...co do tego, że przez związek brak czasu- piona! No ale w tym całym negatywnym wydźwięku, to w sumie to jest najlepsze, co nas mogło spotkać :)
    Ja mam ostatnio tyle problemów, że wychodzę z założenia, że (że, że, żeeee...:D) całe te studia to jest jedna wielka ściema. W większości chodzi tylko o papierek ( bo ok...rozwój, fajne przedmioty, pomocne, dające pojecie o zawodzie, praktyczne...ok. No ale u mnie przynajmniej jest mnostwo "zapychaczy czasu", ktore sensu nie maja...), wiec czy go dostaniesz teraz czy we wrzesniu ( a że w ogóle dostaniesz, to jestem przekonana :) ), to wielkiej różnicy nie zrobi. Masz potem całe życie na prace w zawodzie, który uwielbiasz. No i z miłością Twojego życia przy boku :) Trzymaj się! i powodzenia z tą pracą. Kto ma dźwignąć nawet najgorszy temat jak nie Ty? :*