Dzisiaj skrobnę wam parę słów na temat jednej z książek Charlotte Bronte
“Borykający się z przeciwnościami losu przedsiębiorca, Robert Moore, sprowadza do swej fabryki nowe maszyny, czym naraża się lokalnej ludności do tego stopnia, że doczekuje się zamachu na swoje życie. By ratować podupadający interes, Moore rozważa poślubienie zamożnej i dumnej Shirley Keeldar, mimo że jego serce należy do nieśmiałej Caroline, żyjącej w całkowitej zależności od swego stryja. Tymczasem Shirley zakochana jest w ubogim Lousie, który zajmuje posadę guwernera w rodzinie jej wuja. Choć Louis odwzajemnia jej uczucie, ambicje i świadomość przepaści majątkowej, która ich dzieli, nie pozwalają mu się do tego przyznać.”
Jeśli przebrniecie przez pierwszą połowę książki, to dobrniecie to tego, o czym jest mowa w opisie
Uwielbiam XVIII/XIX wieczną Anglię i książki Jane Austen, więc postanowiłam sprawdzić, czy tak samo polubię siostry Bronte. Zaczęłam od Charlotte i jej "Dziwnych losów Jane Eyre". Książka mnie oczarowała, więc gdy w księgarni zobaczyłam Shirley, wiedziałam, że muszę ją mieć

Dowiedziała się o tym również moja koleżanka i sprezentowała mi ją na ubiegłoroczną gwiazdkę

Co o tej książce myślę?
Tak jak już pisałam wcześniej, jeśli przebrnie się przez pierwszą połowę, trafimy do sedna książki. Pierwsze rozdziały są niemiłosiernie nudne, rozwlekłe, człowiek zastanawia się po co to wszystko autorka opisywała. Ale gdy dotrwamy wreszcie do właściwych wątków i tego, o czym jest opis książki, będziemy zachwyceni tą powieścią

Co prawda, autorka we wstępie zapewnia, że mało będzie romantyzmu w historii Caroline i Shirley, ale zaprzeczyła samej sobie
Zastanawiam się tylko, czemu tytuł książki to "Shirley" a nie "Caroline". Ta druga odgrywa w książce zdecydowanie ważniejszą rolę.
*Podsumowując*
Zdecydowanie polecam przeczytać "Shirley"
-
Casey:
-
Lumpeksowy zawrót głowy !:
-
miszelka96:
Pokaż wszystkie (34) ›